
Oczywiście, że tak; w hotelach i w miejscach turystycznych porozumiecie się w języku angielskim. Jeżeli zabłądzicie na mieście tak jak mi się to zdarzyło i co mnie bardzo zresztą ucieszyło, to musicie zagadywać do starszych ludzi ubranych po europejsku albo młodszych Arabów; sporo tu francuskich emerytów a młodzi siedzą w social media więc są wielojęzyczni i bardziej zorientowani co gdzie się dzieje. W całym hotelu na naszym zimowym turnusie pojawiła się tylko jedna para z Wielkiej Brytanii, z którymi zresztą udało mi się odbyć parę bardzo ciekawych rozmów na temat ich podróży po Maroku i Dubaju gdzie zresztą się wybieramy i rozegrać kilka fajnych meczy w koszykówce. Czy tak to się mówi po polsku?! 🙂